ROZDZIAŁ 11
Oczami Zayna
Otworzyłem przed nią bramke ona lekko się uśmiechneła , kiedy weszliśmy do domu zaniosłem jej torby do mojego pokoju i zapytałem :
- No to co jakis film a może na tt wejdziemy ?
- Jasne co chcesz ja moge robić wszystko .- powiedziała z uśmiechem .
- Może się czegoś napijesz albo coś zjesz ? - zapytałem z nadzieją .
- Nie dzięki - odpowiedziała juz bez uśmiechu .
Oczmi Oli
Widziałam że Zayn był zdenerwowany i zestresowany nie umiał udawac uczuć był fatalnym aktorem , nie wiedziałam co powiedzieć więc po prostu podeszłam i go mocno przytuliłam ale ku mojemu zdziwieniu nie poczułam odwzajemnego przytulenia wręcz przeciwnie , zaczoł mnie łaskotać - to było dziwne myslałam że był smutny . Przecież nie mogłam tak poprostu się poddać więc odwajemniłam się i też go łaskotałam przynajmniej próbowałam ale na niego to chyba nie działało . Po 10 minutch łaskotek on znalazł moje słabe miejsce czyli górną częsć brzuszka aż pisneła tak bardzo mnie to śmieszyło i łaskotało ale on chyba się wystraszył bo szybko spytał :
- Nic ci się nie stało kaleko ?
- Nie , nic głupku lepiej już dajmy spokój zz tymi łaskotkami .
Usiadłam na łóżku i tak przez kilka minut wpatrywałam się w sliczne brązowe oczy Zayna ( były naprawde urocze ) .Po chwili zayn podszedł do mnie przytulił mnie i pocałował , póżniej jakby nigdy niec położyłam głowe na jego kolanach i chyba zasypiałam .
Oczami Louisa
Siedziałem z Zuzką na tyłach auta ciągle mnie całowała a ja ja przytulałem tak jakoś dziwnie wyszło że była w staniku i spodniach a jej koszulka i bluza były porozwalane po całym aucie po chwili zorientowałem się że już czas wracać bo umuwiliśmy się wieczoem z resztą więc wstałem i powiedziałem :
- Kochanie czas wracać .
- Już ? , tak szybko było cudownie dziękuje .
- To ja dziękuje - powiedziałem lekko się uśmiechając .
Powoli ruszyłem i jedno cześnie rzucięłem mojej pewnie przyszłej dziewczynie a może i żonie jej koszulke i bluze .
Oczami Zuzy
To były najcudowniejsze 2 godziny w moim życiu zawsze tego chciałam a Louis był naprawde kochanym chłopakiem przez ten czas nasłuchałam się tyle miłych rzecy że poprostu brak słów ... Kiedy jechliśmy koło parku zobaczyłam Hazze ( trudno było go nie zauważyć z ta jego fryzurką ) i moja siostre w jego objęciach więc wyskoczyłam z auta na ulice Louis wglądał jakby miał zawał a ja mu pomachałam i poleciałam do nich od tyłu pociagnełam Harolda za włosy a on szybko sie odwrócił i zaczoł je gładzić więc usadłam obok mojej siostrzyczki i powiedziałam :
- Siemka nowożeńcy moi co tam ?
- A nic Zuzka co ty masz na głowie i co ci się stało ze spodniami - zapytała przerażona kasia podając mi lusterko .
Szybko popatrzyłam na busz na mojej głowie ( sprawka Louisa ) a spodnie były rozdarte na tyłu i przy udzie .
-Yyyyy .... niewiem musiałam o coś zachaczyć ( byłam przerażona ) -- powiedziałam niepewnie .
- Zuzka coś kręcisz - powiedziała Kasia przymróżając lewe oko .
- A gdzie Louis chyba wiem o co chodzi ? - zapytał Harry
- W aucie ... - odpowiedziałam znając mój los .
Harry wstał chwycił mnie za ręke i powiedział :
- Idziemy , a ty Kasia poczekaj
Kiedy doszliśmy do auta Harry i Louis odeszli tak gdzieś na 20 jkroków odemnie i chyba o coś się kłucili .
Kiedy przyszli Hazza zmierzył mnie swoim złym, wzrokiem i powiedział :
- Wstydziłabys się .
A Louis tylko popatrzył na niego i wsiadł do auta
- Harrry czekaj obiecaj że nie powiesz - pisnełam prawie płacząc
- Jasne że nie twoja siora chyba by cię rozszarpała - powiedział lekko uśmiechając się .
- Dzięki Loczku - powiedziałam .
Nagle zobaczyłam Kasie zbliżającą się ku nam .
- Jedziemy ? - spytała
- Jasne - odpowiedziałam
Oczami Patki
- Niall musimy juz wracać . - powiedziałam
- Okey myszko - powiedział i wzioł mnie na ręce .
Kiedy wniósł mnie do autka było mi tak miło a potem przez droge wypytywał mnie o to czemu lubie biegać ? .
Kiedy zaparkowaliśmy zobaczyliśmy Louisa , Zuze , harrego , Kasie więc dołączyliśmy do nich .
- Siemka wszystkim - powiedziałam .
- Cześć - odpowiedzieli wszyscy pokolei .
Potem każdy sobie opowiadał co robił dosyc ciekawe to było tylko nagle zastanawialiśmy się gdzie jest ola i zayn więc Patka do oli zadzwoniła :
- Częsc Olka gdzie jesteście ? - zapytałam.
- hejka w domu - odpowiedziała zaspana .
- Co ty śpisz ? - zapytałam
- No już nie , zaraz do was przyjedziemy - powiedziała .
- No fajnie by było rszajcie się bo my na was czekamy pa - powiedziałam
- pa .
Oczami Zayna ]
Ola się obudziła szybko ubrała buty i powiedziała :
- Zayn zapomnieliśmy że wieczorem mieliśmy się weszyscy spotkać .
- Ups już lecimy kotku . - powiedziałem
-okey - odpowiedziała
- Czyli jesteś moją ... - zapytałem
- No przeciez wiesz że tak - powiedziała z usmiechem
- To świetnie chodzmy .
- Okey - odpowiedziała
_____________________________________________________________________________
Ludziska albo lepiej Kasiu moja chyba jedyna czytelniczko mam zamiar dodać nową postać Julke - dziewczyna z mojej nowej klasy mega odjechana i ma zamiar odbic Zuzce Louisa więc przygotuj się na rywalizacje . Podrawiam i zapraszam do czytania i komentowania .
OLA MALIK :***
Nieprawda ja też to czytam!!
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać kolejnego rozdziału <3
Dziękuje Julciu :*** Będzie będzie :D już za niedługo :*** i ty też się tam pojawisz :D
OdpowiedzUsuń