My story about One Direction...

My story about One Direction...
My story about One Direction...

niedziela, 11 listopada 2012

Rozdział 21
Oczami Oli

Kiedy wróciłam o 9 do domu nikogo nie było , rodzice poszli do pracy i pewnie myśleli że śpię sobie spokojnie  w pokoju - to dobrze że tak myśleli .
Jakies pół godziny temu napisałam Zuzi smsa żeby przyszła pogadać martwiłam się o nią była bardzo wrażliwa i łatwo płakała tak jak ja . Co prawda powinnam położyć się po całej przejezdzonej nocy ale wolałam Zuze , lecz zamiast Zuzy dostałam smsa , nawet dwa , o trzy . Pierwszy był od Lou :
Ola , wiem co się stało i wogóle , ale chce wyjasnić kilka spraw z Zuzią i ogólnie prosze zadzwońcie do mnie albo chociaż odpiszcie .
Postanowiłam wysilic sie i odpisać :
Louis już nie jest fajnie zraniłeś Zuze i jeszcze chcesz żeby wróciła , sory ale ona się kompletnie załamała i może zrobić sobie krzywdę dajcie nam już spokój okey ? Tak trudno zrozumieć ?
drugi od Kasi
Olka , nie wyobrażaj sobie za dużo , zabierasz moją siostre i myslisz że jest okey ? , no chyba nie , to że ty masz problem i wszystkich w niego mieszasz to nie znaczy że Zuza ma robić to co ty , zostaw ją w spokoju .
Było mi smutno , że moja najlepsza koleżanka pisała do mnie takie rzczy serdecznie miałam dość .
I ostatni trzeci od tego gościa który niby miał być Zaynem :
Masz 2 dni na powrót .*o*
Eminoknotka mnie zdziwiła , nie chciało mi się wierzyć że to Zayn ja poprostu miałam za duzo spraw na głowie , to prawda że za nim cholernie tenskniłam ale on zakończył nasz wspólny rozdział w jego życiu więc nie miałam co robic sobie nadziei . Postanowiłam odpisac :
Hejka , ktokolwiek jesteś , przykro mi ale nie mam zamiaru wracać do NY , zbyt dużo tam przeżyłam i niestety nie umiem tobie uwierzyć że Zayn jesteś , bardzo bym chciała ale nie umiem . *______*
Nie wysilałam sie zbytnio odpisując niby Zaynowi , nagle ktoś otworzył drzwi od mojego pokoju , to była Zuza . Jak tylko ją zobaczyłam niemal rzuciłam , stenskniłam się za nią przez kilka godzin .
- Hejka kochana - powiedziała Zuza
- Siemaneczo Maluszku mój - odpowiedziałam .
- Lou do mnie pisze i Kasia , czuje się okropnie .- powiedziała poprawiając grzywkę .
- Wiesz że do mnie też napisał Lou i Kasia i takijakiś dziwny gościu co mówi że jest Zaynem ale coś mi się nie chce wierzyć .- powiedziałam i wymieniłam się telefonem z Zuzą .
- Zuziu , chcesz wrócić ? - zapytałam uśmiechając się .
- Wiesz że chyba tak - powiedziała oddając mi mój telefon i przytulając mnie .
- masz , racje jak najszybciej wróć i wyjaśnij wszystko - powiedziałam całując ją w policzek.
- Nie wiedziałam , że tak to pzyjmiesz czyli pakujemy się - powiedziała wstając .
- Wiesz ja tu zostane  ja tam nie wroce  poczekam na twoj powrot , ale jak ci sie spodoba to nie wracaj nie opłaca sie , powodzenia . · powiedzialam
- Odprowadz mnie na lotnisko , prosze cię , walizkę już przygotowałamjest na dole .
- Okey , skoro chcesz - powiedziałam
Jechałam na deskorolce trzymając Zuzę za ręke kiedy doszliśmy zuza mocno mnie przytuliła i pobiegła przed siebie .
To było okropne uczucie tracić ostatnią osobę której bezgranicznie ufałaś .
Odwróciłam się i jechałam do domu słuchając niestety More Than This momentu w którym wył Zayn , wsuchując się w każde słowo wymawiane przez Zayn nie zauważyłam samochodu który lekko mnie udeżył . Poczułam ból nie mogłam

wstać i chyba zemdlałam .
 Jeszcze się nie wybudziła , złamanie było otwarte , kość przebiła jej ciało to był drastyczny widok a jej deskorolka była połamana , martwiłam się o nią , coś było nie tak zawsze uważała na siebie . Postanowiłam czegos się dowiedziec i zadzwoniłam do Kasi wydawała się być najbardzigłówkę walneła , jeszcze się nie wybudziła , złamanie było otwarte , kość przebiła jej ciało to był drastyczny widok a jej deskorolka była połamana , martwiłam się o nią , coś było nie tak zawsze uważała na siebie . Postanowiłam ej dojrzała .
- Halo , mówi mama Oli , przepraszam że zakłucam spokój ale martwie się o moją córkę coś ostatnio dziwnie się zachowuje .
- O dzień dobry w jakim sensie dziwnie ? - zapytała .
- Jest smutna , wychodzi gdzieś w nocy i właśnie leży w szpitalu wpadła pod samochód .- powiedziałam dosyć spokojnie .
- O boże , jaja sobie pani ze mnie robi ? Ona żyje ? - zapytała wystraszona .
- No jasne tylko auto ja potraciło i złamaała noge jadąc na deskotrolce kość przebiła jej ciało i mocno udeżyła się w  głowę i zemdlała . - powiedziałam zdenerwowana całą sytłacją .
-Przepraszam , ale nie mogę rozmawiać , dowidzenia .- powiedziała wyłanczając się .

Oczami Kasi
Byłam przerażona , nie miałąm pojęcia co przyszło jej do głowy żeby pchać się po auto .Musiałam jak najszybciej powiedzieć to Zaynowi więc napisałam smsa :
 Ola lezy w szpitalu bo pod auto wpadła , tak tylko z nudów ci pisze - napisałam z sarkazmem .
A następnie miałam zamiar o wszystkim powiedziec Harremu .
Oczami Zayna
Siedziałem sam w naszym domu w NY i przeglądałem na tt aż nagle przyszedł do mnie sms od Kasi .
Myślałem , że robi sobie ze mnie żarty , byłem prawie że pewny .
Oczami Julki
Byłam w domu leżałam na kanapie i oglądałam zmierzch popijajac kakałkiem miałam doła miałam świdomość że Lou złamał serce dziewczynie . Ja go naprawde kochałam tylko miałam chwilową blokade .
Oczami Zuzy :
Siedziałam w samolocie aż przyszedł sms od Kasi :
- fajnie jej pilnowałaś że wpadła pod auto , co byś zrobiła jakby się zabiła , pomyślałaś o tym ?
Byłam zszokowana tym co przeczytałam szybko odpisałam :
- Kasia ja jestem w samolocie , na musiała to zrobic pod moja nieobecność .
Szybko napisałam strasznie się o nią martwiłam , już wiem czemu chciała zostać ona planowała to .
Kasia odpisała :
- Jak mogłaś ją zostawić ? !
Czułam się tak okropnie że coś zaczeło mnie od środka kłóć . SUMIENIE . 
Dobra ludziska mamy kolejny post , bedzie sie dzailo czytamy i komentujemy

sobota, 10 listopada 2012

Rozdział 20
Oczami Oli

Po długim powitaniu z Michałem , miałam totalnie go dośc jeszcze kiedy usiadłam na ziemi przyszli jacyś dziwni chłopcy z czteropakiem piwa i papierosami a jeden miał chyba alkohol , podeszli i kulturalnie przywitali się z Michałem , po czym Michał przedstawił mi ich od razu chcieli tez mnie witać . Byłam przerażona nigdy nie piłam nie paliłam i ogólnie nic złego , widac przez moją nieobecnośc Michał złapał doła i ... czułam się winna widząc jak otwierają puszki z piwem stanełam na desce i oznajmiłam :
- Dobra , Michał skoro ty teraz masz zamiar się upić i do tego palić ja tu z toba napewno nie będe siedziała , sory myślałam że jesteś normalny ...
- Ola , nigdzie nie idzesz umkuwiliśmy się - powiedział i chwycił mnie za ramię po czym podał mi alkohol .
Byłam tak wnerwiona że wyrwałam swoje ramię z jego ręki i rozwaliłam o asfalt alkohol , Michał i jego koledzy wyglądali jakby zaraz mieli mi zrobic krzywdę , nie to że się bałam ale wolałam nie stać z nimi bo mogłabym zranić Michała . Wziełam lekki rozpęd i pojechałam nioe wiem sama gdzie przed siebie , było mi troche zimno miałam spodnie i kangurka dop tego stare zielone conversy . Jechałąm dosyc długo juz mnie nogi bolały ale wiedziałam że powrót zajmie mi także dłużo czasu więc zorientowałam się że jestem 2 godziny drogi od swojego domu i że w okolicy mieszka koleżanka , która dała mi kiedyś kluczyk do jej garażu gdzie było łóżko , ale nie miałam zamiaru korzystać postanowiłam że wrócę .

Oczami Kasi

Byłam z Haroldem w aucie on prowadził a ja siedziałam obok i wpatrywałam sie w drogę słuchając jak to Ola mówiła jakiegoś dziwactwa , co jakiś czas zatrzymywaliśmy się na kawę i na pocałunek obiecałam Harremu że w Wenecji się rozluznimy i odprężymy cieszyłam się z tego wyjazdu .

Oczami Louisa

Obudziłem sie obok Julki tak słodko spała , bardzo mi sie podobała nie mogłem uwierzyć że wczoraj jej to powiedizałam a ona czuła to samo , nie wiedziałem jakie mam szczęscie  zaczołem ją głaskać po policzkach . Chyba się budziła .
- Hej Lou - powiedziała uśmiechając się .
- Kocham cię - odpowiedziałem.
- Lou jak ktoś muwi ci hej zwykle odpowiada się hej a nie kocham cię , ale dobra - powiedziała i zaczeła się śmiać .
- Dzisiaj przedstawie cię chłopakom z 1D i naszymi dziewczynami , mam nadzieję że Zuza cię zaakceptuje , Ola i Kasia są chyba najfajniejsze polubisz je .- powiedziałem wstając .
- Super , zawsze chciałam poznac 1D tylko boję się reakcji Zuzy - powiedziała niepewnie .
- Nie bój się ona jest spoko powinna zrozumieć - powiedziałem .
Julka poszła się umyć i ubrac ja tez się umyłem . Julka ubrana była w niebieskie rurki , czarne Vansy i bluzę z 1D maiła rozpuszczone włosy wyglądała świetnie .

Oczami Cat

W domu byłam tylko ja , Liam , Niall i Patka tak sobie siedzieliśmy i gadaliśmy ogólnie aż nagle zadzwonił dzwonek Niall poszedł otworzyć :
- Hejka Nialler - powiedział Lou
- Hej dawno cię tu nie było - powiedział Niall wpuszczając ich Louisa i jakąć dziewczyne do domu .
- To jest Julka moja nowa dziewczyna .- powiedział Lou oficjalnie .
- Aha to fajnie , witaj u nas - powiedzieli wszyscy .
- Gdzie Zuzka , Ola i Kasia .- zapytał Louis .
- To tak Zuzkazałamała się rozwaliła sobie ręke i biórko , Ola pojechała bo Zayn z nią zerwał i zaopiekowała się Zuzuką żeby nie zrobiła sobie krzywdy , Kasia pobiła Zayna który na oczach Oli całował się z inna i teraz pojechała z Harrym na tydzień do Wenecji. - powiedziała Patrycja .
- O boże biedna Zuza i Ola a Kasiajuz mniej biedna .- powiedział Lou .
- Louis naprawdę ją zraniłes gdyby nie to że Ola się nią opiekuje bałabym się że zabije się , ona jest młoda i głupia i ty byłes pierwszy któremu pozwoliła się pocałować i wogóle ,  a teraz ... - poweidziała Cat.
Julka przeprosiła nas i na chwilkę wyszła z domu a Lou za nią .

Oczami Julki

Czułam się podle było mi żal tej całej Zuzy wkońcu jak miała 16 lat i tak kochała Louisa i pozwoliła mu na całowanie , a potem on ją zostawił i teraz ona ma złamane serce i zniszczoną ręke , poleciały mi pierwsze łzy.
- Julka , nie płacz co jest ?- zapytał Lou zatrzymując mnie .
- Nic , wróć do zuzy ona cię kocha i cię potrzebuje .- powiedziałam
- Nie , ja niechce do niej wracac ja jej nie kocham. -powiedział
- Jak mogłeś ją wykorzystać ? - zapytałam patrząc mu w oczy .
- Ja ją tylko pocałowałem pare razy i przytulałem .- odpowiedział .
- No właśnie , nie idz za mną ja musze przemysleć kilka spraw i pobyc sama jak przemyśle to napewno ci napiszę smsa . - powiedziałam odchodząc .

Oczami Zayna

Siedziałem przed  telewizorem oglądając TV , brakowało mi Oli , nie chciałem czekać bałem się że coś wymyśli i to zrealizuje byłem podły pozwalając ją tak obrażać i pozwalając jej odejśc nie mogłem ze sobą wytrzymać , byłem wdzięczny Kasi za te kilka szfów , należało mi się a Ameli tym bardziej , jak ja mogłem być takim idiotą . Jak do jutra nie wróci ja po nią wrócę . Postanowiłem zadzwonić :
- Halo - usłyszałem jej głos i szelest samochodów.
- Hej proszę nie wyłanczaj się - powiedziałem zdziwiony że odebrała.
- Yyy ... a wogóle kto mówi ? - zapytała .
- Zayn - odpowiedziałem niepewnie .
- Nie , sory nie wierze Zayn ma swoją dziewczyne i swoje życie on nie miał by czasu na takie pakraki jak ja . - powiedziała .
W telefopnie zapadła cisza słychac było tylko opddech Oli i szelest aut .
- Gdzie jesteś ? - zapytałem .
-Nie odpowadam obcym .- powiedziała.
- Ale przecież ... -powiedziałem coś mi się działo miałem ochote rozwalic telewizor .
- Zresztą co mi szkodzi skoro i tak się nie znamy to moge tobie powiedziec kimkolwiek jesteś , jestem na deskorolce od 23.00 jade do domu . - powiedziała .
- Jesteś niepoważna całą noc , jeżdzisz na desce wiesz co mogło się stać i przy okazji dzięki za rozerwaną bluzę .- powiedziałem , ale ona się wyłączyła miałem nadzieje że usłysząła to byłem kompletnie zły na siebie i czułęm pustkę.

Oczami Oli

Po tym co usłyszałam nie mogłam uwierzyć , to był on dzwonił do mnie ... Byłam na maxa zdenerwowana on miał odwage żeby do mnie po tym wszystkim dzwonić , czułam się jakby traktował mnie jak jakąś debilke nie znającą swojej wartości nikomu już nie ufałam postanowiłam liczyć tylko na siebie . Byłam rozerwana .

Oczami Zuzy
 Obudziłam się , było rano , nie mogłam uwierzyć że tak długo spałam , dostałam dwa smsy od Oli i jeden od Kasi i dwa od Louisa nawet niedawno przyszły :
Zuza to ja Lou , przepraszam jak poczułaś się wykorzystana , ja cię kochałęm i kocham ale jak siostre , nie wiedziałem że az tak cię to zaboli , nie rób sobie krzywdy i nic głupiego prosze cie ja nie chce tak .

następny od Lou

wróć z Olą do domu tutaj , prosze pokaże ci cos ... czekam oddzwoń do mnie .

następny był od kasi

Zuza zrobiłas głupoty jak mogłaś wyjechac i mnie zostawić do tego zrobłaś sobie krzywdę , wolisz Olkę od własnej siostry .

Od Oli

Zuziu wszystko gra ? Mam nadziej e że mnie odwiedzisz to pogadamy powaznie czekam i kocham .

Chyba jedyną osobą do której miałam ochote odpisać była Ola :
Hej Olciu zaraz będe .
Ubrałam się jak normalny człowiek , w dom,u nadal nikogo nie było chyba dlatego że rodzice tez pojechali na wakacje .

DOBRA JEST 20 ROZDZIAŁ BARDZO SIĘ CIESZE ŻE WYTRZYMAŁAM Z PISANIEM BLOGA DO TEGO CZASU I GO NIE USUNEŁAM <3 bARDZO SIĘ CIESZE Z KAŻDEJ OSOBY PISZĄCEJ KOMENTY I REKLAMUJĄCEJ MÓJ BLOG . jEST WAS BARDZO MAŁO ALE JAK MOŻECIE  W JAKIKOLWIEK ZWIEKSZYC LICZBĘ OSÓB CZYTAJĄCYCH MOJEGO BLOGA TO BARDZO PROSZĘ , WIELE TO DLA MNIE ZNACZY :3 
Rozdział 19
Oczami Mamy Oli

Drzwi w w domu trzasneły nie miałam pojęcia kto to mógł być skoro byłam sama w domu z mężem a syn był jeszcze na wakacjach , postanowiłam to sprawdzić i ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam Ole . Tak bardzo się cieszyłam i tęskniłam za nią :
- Olusia co ty tu robisz ? - zawołała przytulając mnie mocno .
- Przyjechałam bo bardzo tenskniłam i obiecałam że pójde do szkoły więc jestem - odpowiedziała Ola ściągając buty .
- A reszta też wróciła ? - zapytałam .
- Nie , tylko ja i Zuzka reszta zostaje .- odpowiedziała .
- A to czemu - zapytałam dziwiąc się całej sytłacji .
- Nie wiem , dobra mamo ja idę się wypakować dam ci rzeczy do prania i umyje się bo wieczorem spotykam się z Michałem .- powiedziała powoli oddalając sie .
-Dobrze , kocham cię .- krzyknełam idąc w stronę kuchni .

Oczami Zuzy

Weszłam do domu nikogo nie było , nawet mnie to cieszyło otworzyłam lodówę i nałożyłam sobie mnóstwo lodów które miałam zamiar jak najszybciej pochłonąć , potem rozpakowałam się ubrałam w dresy i bokserke i poszłam dop siebie chciało mi się spać , miałam nadzieje że jak się obudze będzie jak dawniej .

Oczami Kasi

Siedziałam w kuchni i piłam kawę czytając gazetę , kilka chwil póżniej na dół przygramolił sie Harold , jego mina mówiła za siebie bł obrażony . Usiadł koło mnie i napił się z mojego kubeczka mojej kawy popatrzyłam na niego znad gazety :
- Aha czyli teraz nie będziesz się do mnie odzywał i traktował mnie jak powietrze do tego będziesz popijał moja kawą ?- zapytałam odkładając gazetę .
- Pffff - prychną obrażony.
- Co to miało znaczyć ? - zapytałam wkurzona.
- To że nie traktujesz mnie jak swojego chłopaka , nie spędzasz ze mną czasu , nie całujesz mnie jak się witamy , nie mówisz mi nic miłego.- powiedział patrząc mi w oczy.
- Harry , przecież wiesz że cię kocham , całuje cię ale nie jak jesteś obrażony , a jeżeli to poprawi ci chumor to może gdzieś się razem wybierzemy , jeżeli chcesz - odpowiedziałam próbując uratować moje dotychczas dobre relacje z moim chłopakiem Harrym.
- Co do pierwszego nie wiem czy mnie kochasz mówisz to prawie co tydzień ,a i nie obrażałbym się gdybys mnie lepiej traktowała , i jasne że chce z tobą gdzieś pojechać bo przynajmniej ja cię KOCHAM - krzyknął.
- Idioto zaraz wszystkich obudzisz - szepnęłam śmiejąc się .
- Trudno , niech wiedzą - powiedział całując mnie w policzek .

Oczami Cat

Spałam sobie na fotelu a Liam na łóżku , kiedy nagle obudził mnie krzyk Harrego " KOCHAM CIĘ " tak się wystraszyłam , Liam też się obudził wieczorem nic nie robilismy wszyscy poszli do swoich pokoi i spali bo tym wszystkim nawetsię cieszyłam że nareszcie nie będzie tylko Ola i Zayn tylko my , miałam nadzieję że nareszcie wszystko sie rozkręci . Liam przeciągnął się i wstał pocałował mnie w policzek , szkoda żwe w policzek i zapytał :
- może pójdziemy na jakies śniadanie  i zobaczymy co ten ułom Harry znowu wymyślił .- zaproponował .
- Jasne , idziemy - odpowiedziałam radośnie.

Oczami Juli
Spędziłam z Lou całe 24h spacerowalismy po parku bylismy w restauracji potem w kinie potem w ciemności mieliśmy odpały a na koniec rozłożyłam  z Lou namiot na balkonie i oglądaliśmy gwiazdy , to było dziwne bo jak siedziałam w tym namiocie bylismy zawinięci w jedną kołdrę i on objoł mnie ramieniem , czułam się świetnie ale kiedy na niego popatrzyłam i zapytałam :
- Ty nie chcesz być moim przyjacielem , prawda ?
- Chyba nie .- odpowiedział ściągając ręke z mojego ramienia .
- Czyli nie lubisz mnie ?- zapytałam dziwiąc się bo ja go kochałam tylko nie mogłam mu o tym powiedziec , nie umiałam .
- Nie - odpowiedział .
- To czemu udawałeś ? - zapytałam .
- Udawałem twojego przyjaciela bo bałem się że jak powiem że cię kocham to przestaniesz się ze mną spotykać i wszystko się rozwali a tego bym nie zniósł .
- Kochasz mnie ? - zapytałam odwracając jego głowę w moją stronę .
- Tak - odpowiedział chwytając moje ręce .
- Nie moge uwierzyć , bo to ja ciebie kochałam od kąd się pojawiłeś w moim realnym życiu .
Po tych wyznaniach pocałował mnie a następnie w jego objęciach zasnełam .


Oczami Zayna

Wyszłem od bramki domu gdzie wszystko miałem odkręcić , nmie wiedziałem co teraz jak zawsze spierniczyłem sprawę , miałem świetną dziewczynę piękną a tak łatwo było mi ją zranić i zostawić . Nie chciałem miec nikogo innego niż ona ja tylko ją tak naprawdę kochałęm. Postanowiłem poczekać tydzień jak nie wróci ja tam pojade .

Oczami Michała

Byłem taki szczęśliwy że Ola znowu tu jest i mnie kocha i będzie jak dawniej nie mogłem znieść tego okresu kiedy ten cały Zayn miał ją tylko dla siebie ona była moja i tylko moja , pop chwili ujrzałem Olę jadącał na desce w moją stronę była piękna , podjechała i szybko zeskoczyła a następnie mocno ja przytuliłęm

Oczami Oli

Nie czułam się tak jak wtedy kiedy Zayn mnie przytulał ja nie umiałam bez niego zyć , nie mogłam się z tym pogodzic nie chciałam zranić Michała i mu powiedziec że jest tylko przyjacielem bo wiem jak bolą takie słowa od osób na których komuś zależy . Wszystko było do niczego nie miałam pojęcia co robić może lepiej by było jakby mnie nie było ... pomyślałam.

TO TYLE ZACZEŁAM POSTY Z CYKLU " MNIEJ O OLI I PANU MALIKU WIĘCEJ O INNYCXH ZAPRASZAM DO CZYTANIA I REKLAMOWANIA MOJEGO BLOGA !!! *O* KOCHAM WAS *_____*

piątek, 9 listopada 2012

Rozdział 18
Oczami Oli

TUTAJ MAMY ZNOWU LINK NASZEJ AMELY BLACK . :D CZYTAMY LUDZISKA :D

Siedziałam na tyłach w aucie Kasia obok Hazzy , tak sobie wszystko przypominałam i uświadomiłam sobie że jestem do niczego . Nikt chyba mnie nigdy tak na serio nie lubił a co dopiero kochał. Może Amela miała racje i nie może tylko na pewno jestem pokraką do tego użalam się nad sobą . Po chwili Harry nie mógł wytrzymać ciszy i ją zakłucił :
- Byłaś dzielna Ola
- Ha ja dzielna lepiej zobacz na tyranke z przodu - powiedziałam
Kiedy dojechaliśmy do domu weszłam pierwsza Niall , Liam i Cat siedzieli w kuchni a Zuza chyba na górze , bo cos się tłukło .
Kiedy Niall i Liam mnie zobaczyli od razu :
- Nie martw się znajdziesz kogos innego.
Miałam ochote ... im coś zrobić nie mogłam powstrzymać znowu łez więc pobiegłam na góre i zajrzałam do pokoju Zuzy :
- Zuza przyszłam się pożegnać , co ty robisz ? - zawołałam patrząc na rozdrapaną ręke zuzy i rowalone biórko , wiedziałam co się działo .
- Nic , coo jak to wyjeżdzasz przez ... - zapytała ocierając łze która właśnie ściekała na jej rany .
- Tak , nie umiem już tu żyć chce wrócić i zapomniec , Kasia Cat i Patka zostają więc Pa Pa baw się dobrze . - powiedziałam
- Ja jade z toba bo ja nie wytrzymam tu Lou i ... - Zaczeła szlochać Zuza .
- Zuza , nie pozwalam ci płakać pakuj się i koniec ja się tobą zaopiekuje kupię bilety i jeedzenie i ogólnie maluszku .
- Kocham cię .- powiedziała wstając i mnie tuląc .
- Wiem moja nowa siostro .  - odwazajemniłam jej tulaska.
Poszłam się ubrać i zaczełam wrzucac swoje rzeczy do torby , zobaczyłam nagle bluzę Zayna i jak zawsze płakałam tylko , to mi wychodziło nie dziwie się takiej użalającej się pokraki jak ja świat nie widział - mówiłam do siebie to był zły znak .Kilka minut pózniej weszła Zuzka :
- Gotowa .
- Ja tez idziemy - powiedziałam i złapałam ja za ręke
- Czy to bluza Zayna ? - spytałą biorąc ja do rąk .
- No - odpowiedziałam i niemal że w tym samym momencie nagle bluza się potargała .
Jak zeszłyśmy na dół wszyscy oglądali TV jak zawsze . Więc poiegłam do drzwi i szybko wybiegła z za mną Zuza , biegłam ile sił w nogach aż złapałam taxi .
W taxi prosiłam o szybki dowóz na lotnisko .

Dobę póżniej w polsce

Wysiadłyśmy i szłyśmy na nogach do domu aż nie zobaczyłam Michała śmigającego na desce , kiedy mnie zobaczył zeskoczył z deski i zaczoł biec w moją stronę ja rzuciłam walizkę i pozwoliłam sie przytulić , znowu płacz .
- Czemu pakasz ? - zapytał ocierajac łzę swoim rekawem od bluzy .
- No bo ja i zayn miłość a potem amela i koniec - zapłakałam w jego ramię a Zuza też zaczeła się rozklejać i skorzystała z ramienia Michała .
- Jak to , ten cop twierdził że cię kocha ? - zapytał
- Takk - odpowiedziałam .
- A co Zuzi i co z resztą ?
- Zuze wykorzystał Lou  a reszta ma swoich księciów z bajki .
- Biedne dziewczynki a mówiłem nie kochaj póki nie poznasz . - powiedział .
- Przepraszam powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
- O miłe to było - powidział zabierając moją walizkę i chwytając mnie za ręke .
- Też cię kocham, i za wsszytko przepraszam jesteś jedyny i przepraszam że spałam obok niego i się z nim z 8 razy całowałam .-powiedziałam mocniej go ściskajac .
- To była zdrada , trudno ważne że już jest okey i znowu się kochamy pójdziesz do domu się ogarnąć a o 23.00 na parkingu pojeżdzimy sobie na desce ?- zaproponował .
- Tak kochanie - odpowiedziałam czułam się bezpiecznie ale brakowało mi zayna i jego wszystkiego , to nie było top samo .

Oczami Kasi

Wiedziałam że Ola wyjechała z Zuzą ja zostałam z resztą nawet napisałam jej kilka smsów szkoda mi tylko było że nic mi nie powiedziały , po wczorajszej kłótni z Haroldem miałam serdecznie dosyć jeszcze tylko jakiś debil zawracał mi głowe i pukał do drzwi . Otworzyłam i zobaczyłam Zayna nie myliłam się jakiś debil miał czerwoną bluzkę i jeansowe rurki do tego czerwone vansy miał na każdej ręce po dwa szfy wyglądały okropnie więc postanowiłam go przeprosić :
- Zayn sory poniosło mnie .
- Spoko , nic się nie stało należało mi się nawet nie boli , mogę z Olą pogadać ?- zapytał.
- Jasne mógłbyś ale Oli nie ma . - odpowiedziałam.
- A kiedy będzie ? - zapytał
- Nie wiem zapytaj jąjest w polsce i Michał ją pociesza i właśnie cię zastępuje . - powiedziałam prowokując go .
- Czyli wzieła sopbie to do serca ? - powiedział smucąc się
- Bardzo płakała i rozdarła z nerwówtwoją bluze ale zostawiła ci 500 zł na opdkupienie .- powiedziałam podojąc mu pieniądze i rozdarta bluzę .
- Nie chce pieniędzy chce Olę - powiedział rzucając bluzą .
- No to na co czekasz do samolotu i wio - powiedziałam zachęcajac go z twoim prywatnym samolotem będziesz tam o 22 a Ola o 23 spotyka sie z Michałem na parkingu .
- Ale ja nie trafię - powiedział
- To namierz jej telefon - powiedziałam
- Dobra poradze sobie , ja lece i przepraszam że rzuciłem tobą - powiedział głaskając mnie po bzuchu .
- Spoko wcale nie bolało - powiedziałam z sarkazmem

JULA SORY ŻE TAK MAŁO PISZE ALE WIESZ... NICMI N IE WYCHODZI ŻAL :D <3 KOCHAM CZYTELNIKÓW ... <3

czwartek, 8 listopada 2012

Rozdział 17
Oczami Kasi

Hazza wiózł mnie autem , czułąm się jakbym miała eksplodować , Harry wyglądał na zestresowanego miał chyba inne plany no ale cóż . Harry nie zdążł jeszcze dobrze się zatrzymać a ja wyskoczyłam z auta widząc rozmazaną Olę i Zayna obejmującego Amele coś się we mnie działo , czułąm że zaraz komuś zrobie krzywdę .
- Siema Dupku skończony , i ty idiotko. - powiedziałam idąc szybo w ich stronę .
- Nie nazywaj mnie tak bo pożałujesz , jej tym bardziej . - krzyczał.
- Hahahahahh gówno możesz mi zrobić i ten twój pasztet , Ola nie płacz nie za kim ić do auta . - powiedziała stanowczo Kasia .
- Jeszcze raz tak do niej powiesz a nie ręcze za siebie .- krzyczał .
- Krzyczeć to se możesz do tego grzyba obok do mnie nie będziesz krzyczał murzynie zasrany , myślisz że jak zrobisz sobie 10 tatuaży albo wiecej nie wnikam to jesteś fajny hahhahhah chyba nie .
- Kuzwa odszczekaj to ty popiernioczona idiotko . - denerwował się Zayn .
- Szczekasz to ty idioto -krzyknełam poczym rzuciłam się na Zayna jak wściekły piec , ale niestety tylko go podrapałam do krwi i chyba połamałamnos Ameli której szczerze nie nawidziłam ,Zayn wzioł mnie pod pachę i lekko rzucił o ziemie , czułam że coś mi pękło w żebrach ale bardziej cieszyło mnie jak Ameli wylatywałakrew nosem a zayn krew spłynwła po rękach nie wiedziałam że mam takie ostre pazury . Nagle przyszedł Harold i podniósł mnie a następnie zdenerwowany powiedział:
- Nie będziesz nią rzucał rozumiemy się ?
- Bo , co zabronisz mi ? - nadal fikał sobie Zayn , był twardy .
W czasnaszej kłutni Amele zadzwoniła na 112 przyjechała policja i karetka karetka zabrałą Amele i Zayna a nas na komisariat .
Jechałam z policjantem trzymającym mnie za ręce a Ole jak zawsze policjanici pocieszali Harold śpiewał , tak śpiewał przynajmniej to mu wychadziło . 
Komisariat Policji
Oczami Harrego
 Byłem dumny z mojej laseczki , cieszyłęm się że obroniła Olę ale chcieli ją posadzić na 48h a potem do sądu więc sporo zapłaciłem ale to nie miało znaczenia była dla mnie najważniejsza Zayn zachował się jak ostatni dupek. Chwilkę póżniej wszedł Zayn z Amelą i Jakimś otyłym facetem w garniturku . Zayn miał na rękach szfy a amela miała  nos zabandażowany , a facet zaczoł popychać Kasie i ją prowokowac Kasia znowu eksplodowała i zaczeła się po nim rzucać i niszczyć mu garnitur.

Oczami Kasi

Miałąm ochotę wrócić do domu w NY i iść spać .
- Ola wracamy do NY?- zapytałam
- No- powiedziała - odpowiedziała
Przytuliłam ją i powiedziałam będzie dobrze zadzwonimy do Michałka i będzie gitesik .Ja chyba wrócę wcześniej do polski  a wy sobie zostańcie prosze tak za tydzień wróce chce pobyć sama jestem zadowolona z tego co dla mnie zrobiłaś wiem że rzadko to mówie ale kocham cię i Zuzka to szczęściara że ma taką świetna siorkę . Ja ciebie też , ale nie musisz wracać , ale ja chce ...
Rozdział16
Oczami Oli

- Dobra maleńka wysiadka - powiedział Zayn .
- Już od kilku lat nie taka maleńka - powiedziałam neichętnie gramoląc się z auta . Po wyjściu nie mogłam uwierzyć swoim oczom zobaczyłam mojego wroga z 6klasy Amele Black w 6 klasie wyprowadziła się do Londyny ale mnie nie znosiła była piękna jak zawsze ubrana w białerurki , białekoturny i szarawo białą koszule , nie miałam szans była piękna . Gdy wyszliśmy podbiegła i zaczeła obściskiwać sie z Zaynem a nawet lekko całować , poprostu brakło mi słów i uczuć . Kiedy łaskawie skończyli swoje obściski Zayn postanowił nas poznać :
- Ola to jest moja przyjaciółka i dawna dziewczyna Ame- nie zdązył dokończyć bo mu przerwałam .
- Wiem Amela Black .- powiedziałam przewracając oczami.
- To wy się znacie , super- powiedział z entuzjazmem Zayn .
- Wcale , nie super ona to mój wróg , wogóle po co ją tu przywiozłeś ? . - zapytała Amela mierząc mnie swoimi pięknymi oczami.
- Bo to moja dziewczyna - odpowiedział znacznie ciszej Zayn .
- Hahahahhaahah dobre , dużo rzeczy słyszałam i wogóle ale nie spodziewałam się że taki fajny chłopak z taką pokraką , idiotka , debilka , bezguście , posrana blondyna a poznałeś jej koleżanki troche ładniejsze od tej pokraki . - powiedziała Amela. Tłumiłam w sobie łzy ale już nie mogłam zaczeły mio napływać do oczu więc odwróciłam się i poszłam w strone lasu
- Olka , nie wygłupiaj się gdzie ty znowu się wybierasz. - krzyczał Zayn .
- Spadaj - odpowiedziałąm wbiegając w głąb lasu , bałam się że Edvard ze zmierzchu przyjdzie mnie pocieszyć no ale cóż ...
Po kilku godzinach bezczynnego siedzenia i zapłakiwania się usłyszałam głos jakiś nietrzeżwych mężczyzn było ciemno i byłam przerażona , telefon się rozładował , modliłam się by Edvard mnie uratował .
To byli jacyś 17 - latkowie , nie byli pijani po prostu ich głosy tylko tak brzmiały , byli mili i opiekuńczy kiedy wszystko im opowiedziałam byli żli na Zayna i tą laske chociaż jej nie znali , było mi troszeczkę lepiej ale tylko troszeczkę . Chłopcy czyli :
Kamil, Łukasz , Rafał  postanowili wyprowadzić mnie z lasu .
Po wyjściu z lasu omało nie dostałam zawału zobaczyłam jaką mine miał Zayn jak widział obejmujących mnie chłopców . Udawałam że go nie widze ale po prostu znowu łzy łzy i łzy , Kamil nałożył mi swoją bluze i otarł łze , Zayn chyba się denerwował bo podszedł i z łatwością odpepchną Kamila mówiąc :
- dzieciaczki lepiej idzcie do domku bo pewnie wasze mamusie się martwią i ja się nią zaopiekuje .
-  Hahahahha ty już się nią aż za dobrze zaopiekowałeś lalusiu nie gwiazdorz mi tutaj wiekiem i tatuażami bo to nie X- Factor. - wygarnoł mu Rafał .
- Spierniczaj , bo ci coś zrobie. - powiedział Zayn ciągnąc mnie na siłe za ramię .
- Dawaj murzynku - powiedział Łukasz , przesadził nie chciałam żeby doszło do bójki Zayn rwał się ale wywróciłam się na ziemie udając omdlenie . Chyba plan mi wyszedł bo wszyscy staneli nademną Zayn wzioł mnie na ręce i wsadził do auta okrył kocykiem , zamknął mnie na klucz w aucie i gdzieś poszedł . Długo myślałam gdzie łązi po nocy ale wkońcu zasnełam . Rano obudziłam się padał deszcz nikogo nie było w aucie i było mi zimno kiedy lekko się wychyliłam zobaczyłam Zayna dosyć długo całującego się z Amelą , wiedziałam że to koniec . Kiedy Zayn wszedł do auta nie udawałam po prostu powiedziałam :
- Nic nie mów rozumiem jestem pokraką to koniec prosze o jedno daj mi tylko zadzwnić do Kasi i wrócić do domu . - powiedziałam prawie rozlewając łzy.
- Prosze , tu masz telefon dzwoń . - powiedział i wrócił do Ameli .
- Halo Kasia błagam przyjedz po mnie Zayn mnie rzucił .- powiedziałam płacząc
- Ola , spokojnie ja zaraz będe skrbie niech ja go spotkam ma przesrane. - krzyczała kasia .
- Nie , to koniec ja go rozumiem woli Amele Black. - powiedziałam .
- Co , już jade wezme glany .- powiedziałą kasia .
- Powiedziała że jestem , idiotką , pokraką , i gupią blondyną a on nawet ... boże - zaczełam płakać .
- Ola misiu prosze cię opowiesz mi na miejscu kochamy cię pamiętaj .- powiedziała i się wyłączyła .
Zayn właśnie wszedł :
- Tu masz telefon , otwórz mi bagażnik - powiedziałam wysiadając .
- Po co ? -zapytał chowając telefon do kieszeni.
- Bo mam tam swoją torbę .- powiedziałąm wysiadając z auta.
- Dobra , nie płacz takie jest życie powiedział głaszcząc mnie po plecach .
- Nie dotykaj mnie - powiedziałam zabierając torbę i idąc w strone ulicy gdzie niebawem zjawić Zayn szedł ze mną mnie odprowadzić to chyba żle się dla niego skończy kasia była zdenerwowany a jak zdenerwowana to niebezpieczna .

czwartek, 1 listopada 2012

Rozdział 16

Oczami Zayna

Ola patrzyła za okno auta i nerwowo zerkała na swój telefon .
- Coś nie tak ? - zapytałem .
- Nie wszystko okey , tylko ... - odpowiedziała .
- No powiedz , mi możesz wszystko powiedzieć a ja cię wysłucham .- odparłem.
- Wiem , no więc martwie się o reszte a najbardziej o Kasie i tensknie za rodzicami i kotkiem i za Mi... -odpowiedziała chamując ostatnie słowa .
- Kto to Mi ... - zapytałem i gwałtownie przychamowałem .
- Nikt , pomyliło mi się . - odpowiedziała lekko wystraszona .
Nagle z ciszy  włączyłem radio i leciało Whats Makes You Bautyful , Ola chyba zasypiała . Ja przez całą droge myślałem ,o tym co powiedziała miałem wrażenie ż jej chyba nie zależy to było okropne uczucie miałem ochote wysiąść z auta i gdzieś pobiec ,zaczołem wspominać dawne chwile jak jej nie było , nie mogłem sobie przypomnieć jak ja bez niej żyłem . Czułem się od niej uzależniony , nie mogłem bez niej wytrzymać i musze przyznać byłem cholernie zazdrosny .

Oczami  Oli

Obudziłam się spałam z 4 godziny , kiedy zobaczyłam na telefon ukazały się 4 wiadomośći . Pierwsza była od Kasi :
- Ola błagam nie traktuj mnie jak dziecka :D ,, umiem się sobą zająć :* Uważaj na siebie i tego twojego wariata .
Druga od Michała :
-Ola jak możesz nie zostawiaj mnie po tym wszystkim co razem przeszliśmy , ja cie kocham i nie umiem o tobie myśleć ja cię kocham i nie moge przestać !
Trzecia od mamy :
- Kochana Olusiu , co tam u ciebie mam nadzieje że wszystko dobrze Cat powiedziała że znalazłaś miłość życia mam nadzieje że nie zrobisz nic głupiego baw się dobrze . Kocham cię . Uważj na siebie i zadzwoń jak będziesz miała choć troche czasu .
Czwarta od taty
Córeczko wiesz że cię kocham i jak będzie coś nie tak to masz mi powiedzieć . Trzymaj się mó mały żołnierzu .
Za dużo tego było byłam przerażona .
- Wstałaś , za chwile będziemy na miejscu . - powiedział .
- Tak wstałam , przepraszam cię jesteś świetny , bardzo wiele dla mnie znaczysz i wogóle , jeszcze nie było takiego idealnego chłopaka jak ty i to nie zwykłe gadanie tylko tak jest wiem , że nie często to odemnie słyszysz ale kocham cię bardzo . - dużo mnie kosztowało powiedzenie tego wszystkiego.
- Nie moge uwierzyć , że to powiedziałaś , nie wiedziałem że ty na prawde tak myślisz , ja ciebie kocham tak bardzo że mógłym  dla ciebie zrobić wszystko. - powiedział zdejmując jedną ręke z kierownicy i kładąc na moją nogę , czułam siębezpiecznie położyłam swoją ręke na jego ręce , nie wiem czemu ale nagle poczułam jakiś impuls który przezemnie przeszedł byłam pewna że go kocham .

Oczami Julki

Właśnie się obudziłam zobaczyłam wiadomość , to był Louis nie mogłam uwierzyć , że moje marzenia się spełniają , szybko odczytałam wiadomość :
- Julia możemy się spotkać chciałbym cię zobaczyć i z tobą pogadać ;3 .- myślałam że się rozpłyne szybko odpisałam :
- Jasne , sorki ,że długo nie odpisywałam ale lubie spać napisz gdzie i kiedy . :**
Po chwili przyszedł sms :
O 14 w parku . <3 - jedno serduszko w sms atak wiele miłego przyniosło .
Okey;D - odpisałam .
Wstałam poleciałam do łazienki umyłam włosy i związałam koka , ubrałam kolorowe getry , koszulke w czarne paski i czarne Vansy , było okey .
Zjadłam śńiadanie składające się z dwóch kanapek z Nutellą i kakałka .
Po czym rozpuściłam włosy czując że się pokręciły .

Oczami Louisa
Czułem się już lepiej poleciałem więc i ubrałem czerwone spodnie i koszulke w niebiesknie paski do tego białe  trampki i oczywiście szelki . Wybiełem z domu bez słowa w parku siedziała Julka wyglądała niesamowicie . Podbiegłem i pocałowałem ją w policzekem :
- Hej - powiedziałem siadając obok .
- Hej , widze że tradycyjny strój ubrałeś - powiedziała śmiejąc się , po tym jak Lou pocałował mnie w policzek czułam się tak dobrze i równocześnie okropnie on pewnie traktował mnie jak przyjaciółke a ja bym wolała co innego , ale musiałam udawać .
Śmiałem się razem z nią , była cudowna szkoda tylko że byłem jej przyjacielem , tylko przyjacielem .

Oczami Kasi
 Weszliśmy do pustego domu 1D było tu mnustwo świec i tak puęknie pachniało różami , Harry rzucił moje rzeczy i zamkną dom poczym chwycił mnie za ręke i pobiegł do swojego pokoju , siedziałam z nim na łóżku zaczoł mnie całować czułam się tak cudownie , następni ściągnął moją koszule w kratke .


KOMPLETNIE MI NIE IDZIE , CHYBA NA DZISIAJ TO TYLE POSTARAM SIĘ COŚ WYMYŚLIĆ WIEM ŻE COŚ NIE TAK . PISZCIE W KOMENTACH PODPOWIEDZI I POMYSŁY A POSTARAM SIĘ JE ZREALIZOWAĆ :3
                                                  OLA MALIK <3